Kapitańska opaska. Noc w Katarze.
Wiadomość przyszła wieczorem. Probierz ogłosił skład — bez opaski przy nazwisku Lewandowskiego. W ciągu godziny telefony w redakcjach sportowych zaczęły się urywać.
Według osób obecnych przy tamtych rozmowach, Lewandowski dowiedział się o decyzji nie od selekcjonera, ale z przecieku. I zareagował tak, jak reaguje człowiek, który przez całe życie kontrolował każdy aspekt swojej kariery — i nagle stracił kontrolę.
„Delegacja przyszła do niego w nocy" — mówi jedno ze źródeł. „Powiedzieli: stary, źle to podzieliłeś. Jeden z zawodników powiedział wprost — epitet którego redakcja nie przytacza. Znaczenie było jasne: kapitan zawiódł swoich ludzi."
A to był dopiero początek...